czwartek, 21 lipca 2011

wtopić się w tłum

przychodzi tak godzina
gdzies miedzy szóstą a siódmą rano
że trzeba zapomniec co w sobie noszę
na kilka kolejnych godzin
ubrać się w uśmiech zadowolenia
a w usta upchać odpowiednią dużą
pulę słów by starczyło na cały dzień
w krew wtopić zdecydowanie
a w oko wszczepić jakiś błysk

i tak ubranym
można oszukać swiat
że jeszcze żyje
i jestem jednym z nich

Brak komentarzy:

Archiwum bloga